5 lipca 2020 gdzieś nad Bugiem wypuszczona została grupa 13 kulików. Rozleciały się po świecie, ale dzięki oznakowaniu żółtymi flagami nie były anonimowe i mogliśmy śledzić ich losy.
Dzisiaj, nieco ponad 5 lat później, wiemy że 9 z nich (69%) na pewno przeżyło pierwszy pełny rok życia (juvenilesurvival). To znakomity rezultat, ponieważ na podstawie danych śledzenia z nadajników GPS wiemy, że mogło być gorzej.
Znamy lokalizacje zimowisk 5 z nich: 3 znajdują się we Francji, w tym jedno na śródlądziu daleko od wybrzeża, co jest dosyć rzadkim przypadkiem, 1 w Holandii i 1 w Hiszpanii.
9 ptaków na pewno wróciło do Polski (przynajmniej jedno stwierdzenie). 8 zaraportowano jako ptaki lęgowe lub potencjalnie lęgowe, z czego 2 to samice, a 6 samce.
W sezonie lęgowym 2025 obecnych było na pewno 7 ptaków, z czego 5 na Bagnie Pulwy, a 2 w Dolinie Bugu. 6 miało partnerów, a 1 to terytorialny samiec, który przez cały sezon był singlem. Ciekawostką jest, że przegrał konkurencję o samicę (również z odchowu, ale wypuszczoną w dolinie Noteci) z innym samcem ze swojej kohorty. Łącznie w sezonie 2025 znaleźliśmy 5 gniazd ptaków z opisywanej grupy. Smutnym odkryciem było stwierdzenie, że jeden z samców w trakcie przebywania na gnieździe został upolowany i zjedzony (jaja również), prawdopodobnie przez samicę błotniaka stawowego.
To jest zdecydowanie najlepiej poznana kohorta wypuszczona w historii programu ochrony kulika wielkiego. Odczyty flag dowodzą jego skuteczności. Sztuczny odchów nie rozwiązuje jednak głównych problemów gatunku – drapieżnictwa i utraty siedlisk. Natomiast pomaga utrzymywać i odbudowywać populacje oraz „kupić czas” na rozwiązywanie problemów, które nie jest ani łatwe ani szybkie, i któremu ma służyć rozpoczęty przed rokiem projekt LIFE.
Na koniec chcielibyśmy pozdrowić i podziękować naszej wolontariuszce @Ronja St, która dzielnie pomaga odczytywać flagi i monitoruje swoją ulubioną parę w Dolinie Bugu.








